Szłam sobie spokojnie po spacerze z chłopakiem do jaskini kiedy nagle podbiegła do nas jakaś pudelka :
- Hej, hej, hej, hej Damon ! To, to, to, to jak z tą jaskinią ?! Kidy do mnie się przeprowadzisz ?! - pytała z entuzjazmem. - C-co ?!? - oburzyłam się. - T-to nie tak jak-jak myślisz Megan, ja-ja cię kocham ! - wykrzyczał. Ja w tym czasie rozpaliłam wokół siebie krąg ognia. Kiedy zgasł, mnie już nie było. Wyrzuciło mnie, aż tutaj... do jaskini Yuuki... - Kim jesteś ? - mówiła zła. - Ja ? Jestem Megan i już jestem bezdomna. - Aha... a chcesz dołączyc do mojego stada? - Z wielką chęcią... I tak dołączyłam... Hejo ! |
|